5 stycznia 2011

Proza druga

- Możesz wyjść?
(poparcie ze strony obecnych)
- Ale dlaczego miałabym wyjść?
- Bo my ćwiczymy a ty nie.
- Więc?
- Więc my się przebieramy, a ty nie.
- Więc?
- Więc nie chcemy, żeby lesba gapiła nam się na cycki. Chłopaków też tutaj nie zapraszamy.


Z tej krótkiej rozmowy, która miała miejsce w szatni WFu możemy wyciągnąć następujące wnioski: lesbijka to istota, która jest kobietą, ale jednak mężczyzną. Cechuje się gwałtem w oczach na widok każdego obiektu - żywego czy nie - posiadającego cycki (z wykluczeniem męskiej piersi). Stworzenie to jest więc groźne i trzeba przed nim uciekać, jeśli nie chce się zostać przeruchanym na pięciominutowej przerwie. A co dopiero lesbijka na pływalni. O Jezusie Świębodziński! Jeśli jesteś kobietą, to nie masz szans na przerwanie w takiej chwili - nawet będąc kobiecą wersją Beara Grylls'a. Czy trenujesz boks, czy feng-shui, czy karate; czy jesteś szkolną boginią seksu, czy kujonką, czy deską, czy nauczycielką, czy sprzątaczką; czy hetero, czy homo - nie uciekniesz przed lesbijką, o nie. Masz cipkę więc nie masz szans na ucieczkę. Tak czy siak lesbijka cię bzyknie - czy ci się to podoba, czy nie. Pogódź się z tym! A wiesz co jest najgorsze? Każda, ale to każda lesbijka jest nosicielką HIV, to w końcu homo, a homo = HIV. Więc nie dość, że cię przeleci, to jeszcze zarazi śmiertelną chorobą. Nie no, po prostu petarda.
Muszę również napomknąć o tym, że nie musisz wcale mieć takiego szczęścia jak panie z załączonej wyżej rozmowy - ich lesbijka została przejrzana już na początku. Ale pamiętaj, że nie zawsze wiesz czy nie masz z nią do czynienia. Może jest twoją najlepszą kumpelą i śpi z tobą co tydzień po "babskich wieczorach"? A co, jeśli obmacuje cię kiedy śpisz? Wyobrażasz sobie jej palce w sobie? Straszna wizja, wiem. Nie no, nie zapomniałam oczywiście, że jednostki lesbijskiego gatunku łatwo rozpoznać po wyglądzie. Przecież każda z nich ścina włosy na krótko, chodzi w męskich koszulach/bluzach/spodniach i wiąże piersi bandażem. Że nie wspomnę o siniakach od tych wszystkich meczów piłki nożnej, które urządza - w końcu co to za szanująca się lesbijka nieuprawiająca sportów "dla facetów"? Charakteryzuje ją także ostry zapach męskich perfum - stawiam na AXE, bo w końcu nań leci każda panienka. Ach, naprawdę masz przejebane. Nie dość, że wygląda jak facet to jeszcze pryska się magicznym eliksirem, od którego każdej lasce miękną nóżki i moczą się majteczki. A ona tylko na nie czeka. Więc w sumie nie ma aż tak źle - przynajmniej jesteś w stanie ją rozpoznać.
Tak, moi mili państwo - oto ja, Jamajka, lesbijska potwora, gwałcąca koleżanki ze szkoły. Strzeżcie się.